Biskupin. Relacja rodzica
Paweł Kamiński

2016-07-26

W sobotni lipcowy dzień zabraliśmy nasze jeszcze malutkie dziewczyny na wycieczkę na pobliskie Pałuki (ok 90km samochodem z Poznania)  – cel wyprawy żnińska  kolejka wąskotorowa i Biskupin wzbogacony  corocznym turniejem łuczniczym o zabarwieniu historycznym. Trochę było, obaw czy 5 latka się nie znudzi, bo niespełna dwulatka ma radochę z każdych nowych doznań  (co najwyżej nudę  zastąpi drzemką).

Pierwszy cel Biskupin   - przyznam szczerze, że nie byłem tam  od czasów szkoły podstawowej (schyłek PRLu ), stąd  zdziwiony byłem rozrostem ekspozycji (pamiętam tylko główny gród biskupiński) i zmianami  w infrastrukturze turystycznej (naprawdę nie mamy się czego wstydzić). 

Zwiedzanie rozpoczęliśmy - w wyniku atrakcyjnych dla dwulatki schodów/kładki nad torami wąskotorówki - od rekonstrukcji osady neolitycznej. Nawet pięciolatkę zaciekawiła chata, szałas i starodawna łódź na oczku – źródełku. 
Dodatkowo, z racji corocznego turnieju łuczniczego, krajobraz urozmaicały stanowiska łucznicze (tarcze) wkomponowane w teren muzealny. Troszkę szczęścia i przy powrotnym przechodzeniu ponad torami pod nami przejechał skład żnińskiej wąskotorówki – uciecha i decyzja 5 latki tata -"pojedziemy?"

Ale póki co, nasze kroki podążyły ku głównemu biskupińskiemu grodowi – osadzie łużyckiej.Charakterystyczna brama i  drewniany wał obronny robią wrażenie.

Tu  wewnątrz grodziska trafiliśmy na rozpoczęcie corocznego turnieju łuczniczego,gdzie spotkali się amatorzy tego oryginalnego sportu w strojach historycznych. Kolejna porcja uciechy wśród latorośli, długie suknie, dziwne sukmany, czapki i oczywiście przeróżne łuki.


Gród, rekonstrukcje chat nadal robią wrażenie na nas dorosłych, pięciolatka być może za wiele nie zrozumiała, ale z zaciekawieniem patrzyła na  „tak stare domy” i odważnie wchodziła do ciemnych wnętrz. 

Obok grodu łużyckiego łucznicy z KS Leśnik Poznań prowadzili mini warsztaty łucznictwa, dzieci i dorośli mogli spróbować strzałów z łuku. A podmokły teren pozwolił latoroślom wypatrzyć liczne żaby trawne ….
Obok, na konkursowe stanowiska przybywały kolejne grupy uczestników turnieju  - można było poobserwować  łucznicze zmagania i stroje ludzi z pasją.
Dwulatka ma swoje prawa i zmęczenie  było widoczne stąd pozostałe atrakcje ekspozycji muzealnej min. : wioska wczesnopiastowska, chata pałucka  pozostawiliśmy na kolejną wizytę.

Pięciolatka oczekiwała przejazdu kolejką – nastąpił rozdział rodzinny mama z "małą" samochodem do Żnina, a tata z "dużą"  składem wąskotorowym ciągniętym przez  „kultowego rumuna”  (lokomotywa spalinowa Lyd2 rumuńskiej produkcji), również do Żnina. 

Wagoniki kolejki zapełnione prawie całkowicie (kursująca  wąskotorówka to dziś  prawdziwy rarytas) i powolutku z prędkością leniwego rowerzysty  ruszyliśmy oddalając się od Biskupina urokliwą trasą nad brzegami jeziora Biskupińskiego spoglądając na widoczny  na drugim brzegu biskupiński gród. Pierwszy postój stacja  w  Wenecji przy muzeum kolei wąskotorowej  i mijanka ze składem stojącym na drugim torze, a  jadącym do Biskupina.

Szkoda że czas nie pozwolił zajrzeć do muzeum z okien wagonu  widać że ekspozycja  atrakcyjna . Po drugiej stronie ruiny zamku „Diabła Weneckiego”. 

Kolejne zakręty – spalinówka powolutku ciągnie wagony przez nizinne lecz pełne uroku krajobrazy ziemi pałuckiej. 50 minutowa jazda  mija szybko, choć momentami szarpie mocno i córka czasami wydaje się być lekko znudzona. W Żninie  oczekuje nas druga połowa rodziny i pora wracać do Poznania.

Podsumowując: warto nawet z małymi pociechami odwiedzić ten nie tak daleko od Poznania położony Biskupin - być może maluchy zbyt wiele nie zrozumieją, ale  już starsze dzieci tak. Myślę, że warto by było tak plan wycieczki ustalić, by rozpocząć ją przy muzeum kolei wąskotorowej w Wenecji wraz z jego zwiedzaniem i stamtąd do Biskupina i z powrotem dotrzeć wąskotorówką. Krótsza trasa dzieci nie zanudzi, a przejazd przy jeziorze jest najatrakcyjniejszy.

Sam Biskupin staje się chyba bardziej atrakcyjny podczas trwania imprez o charakterze historycznym (przeglądając stronę muzeum  - www.biskupin.pl -  jest ich sporo) i warto wybrać się  tam właśnie w takim terminie.

Na koniec  słów kilka o kosztach  - miłe zaskoczenie ceny nie są wygórowane -  bilety do muzeum dorośli 10zł, dzieci szkolne 8zł, maluchy gratis), za parking  5zł ( samochód osobowy), przejazd wąskotorówką   10zł dorosły, 7 dzieci. A nie da się ukryć że byliśmy przecież także  w Wenecji :-)

Foto: Paweł Kamiński

Muzeum Archeologiczne w Biskupinie
Biskupin 17 , tel. (52) 30 25 055

Muzeum Kolei Wąskotorowej,
Wenecja, tel : (52) 30 25 150
O Muzeum piszemy TUTAJ >>





Chcesz dostawać na bieżąco informacje o wydarzeniach dla dzieci w Poznaniu?
Zapisz się na newsletter portalu dziecipoznan.pl



GALERIA
Rozwiń


WIZYTÓWKA
Zwiń


KOMENTARZE
Rozwiń
KOMENTARZE FB


PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:
Zwiń
KALENDARZ IMPREZ
NADCHODZĄCE WYDARZENIA
REKLAMA









WIĘCEJ KATEGORII:

KULTURA
MUZEA  |   TEATRY  |   KINA  |   DOMY KULTURY  |   BIBLIOTEKI  |   WYWIADY
URODZINKI DLA DZIECI
SALE ZABAW  |   RESTAURACJE  |   MIEJSCA NIETYPOWE
O NAS
REKLAMA  |   KONTAKT
AKTYWNIE
KĄPIELISKA  |   WYCIECZKI  |   PARKI  |   PLACE ZABAW  |   CZAS DLA RODZINY  |   TOP ATRAKCJE W POZNANIU
ZAJĘCIA
POZALEKCYJNE/ WARSZTATY  |   LATO W POZNANIU  |   ZIMA W POZNANIU
STYL ŻYCIA
KONKURSY  |   NOWOŚCI WYDAWNICZE  |   PORADY  |   FELIETONY  |   RECENZJE  |   PLASTYKA DLA DZIECI  |   ZABAWY RUCHOWE  |   PRZEPISY
KATALOG FIRM
Kultura  |  Miejsca przyjazne rodzinie  |  Opieka nad dziećmi  |  Organizacja urodzin  |  Sport  |  Usługi dla dzieci i rodzin  |  Warsztaty i zajęcia dla dzieci  |  



dzieciPOZNAN.pl © 2016 All Rights Reserved
Es-Art.pl